NA ŚWIĘTA

Przeglądałam ostatnio swoje prace. Przedzierałam się przez gąszcz traw, łopianów, kaleczyłam się o osty, potykałam o porozrzucane spódnice, brnęłam po kolana w nadbużańskich, łąkowych mokradłach. Po drodze gdzieś jeszcze agresywna gęstwina abstrakcyjnych kolaży, teatralnych motywów z Teatru Rozmaitości, poszarpanych wspomnień z Konstancina, krakowskich detali z Kazimierza, rozlanych, kolorowych ecolin a wszystko przecież podobne. Takie moje, niepoukładane, zwyczajne. Chciałabym być inna, bardziej na serio, bardziej uporządkowana, racjonalna ale nie potrafię. Szamoczę się z własną niemocą, czasem „odgrywam” farsę z własnego życia lub przeprowadzam ryzykowny eksperyment na sobie.
Nie wiem skąd takie myśli w wiosenny czas, ale to w końcu Wielki Tydzień i chyba właśnie dlatego ?

Z okazji Świąt namawiam Wszystkich, aby poprzez to co robią, co tworzą , co jest dla nich ważne dotarli do siebie, do własnej duszy, do tych myśli, które drzemią ukryte, przestraszone.
Zrozumieć siebie to zrozumieć świat!