W CO SIĘ BAWIĆ?

Światła, barwy, wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie. Czy to puzzle układane przez Guliwera? Czy KTOŚ przestawił czas na PRZYŚPIESZONY? Już nie wystarczy rytm serca, kolejność następujących po sobie dni. Trzeba wszystko zmiksować, odrealnić, wzmocnić, ożywić. Inaczej pozostaje niezauważone, nijakie-NIE ISTNIEJE.

Czy rzeczywiście nadchodzi czas pajdokracji-rządów dzieci? Świat kolorowych klocków-billboardów, zabaw w wyliczankę „kto nadąży”, kolorowych wycinanek-reklam składa się na naszą codzienność, tylko, KTO SIĘ BAWI?
Maciej Miezian w swoim zbiorku krótkich esejów pt. „Postmodernistyczny zmierzch cywilizacji” , z których niektóre bardzo mi się podobały, napisał:

„Świat wymyka się powoli z rąk dorosłych, którzy nie są w stanie nadążyć za rozwojem cywilizacji… W poniedziałek nasz zakład jeszcze istnieje, we wtorek już go nie ma. Dla dorosłych to szok, ale dla dzieci-żywioł. One dobrze wiedzą, że śmietnik może być czołgiem, okrętem lub twierdzą surinamską”.

Zależy tylko, w co się bawimy?

Czytaj dalej W CO SIĘ BAWIĆ?